Reklama
  • Środa, 14 grudnia 2016 (08:05)

    Nie mogę już być z mężem

Mój mąż zachorował na raka. Na szczęście wykryto go szybko i teraz, po leczeniu, lekarze mówią, że jest dobrze. Wcześniej nasze życie nie było udane. Mąż popijał, nie interesował się domem i dziećmi. Ale nie mogłam go zostawić samego z chorobą. On się wystraszył, złagodniał, jakby się zmienił... A potem popadł w jakąś depresję, stał się nieznośny. Przeżyłam horror. Teraz, kiedy niby jest dobrze, coś we mnie pękło. Nie potrafię już z nim żyć. Tyle mnie to kosztowało... Chcę od niego odejść. Nie tylko ze względu na przejścia związane z jego chorobą, ale także z naszą przeszłością. Jestem złą kobietą?

Nie powinnam używać określenia „zły człowiek /dobry człowiek”, tylko mówić o złych lub dobrych zachowaniach. Pozwolę sobie przerobić twoje pytanie: „Czy odejście od męża – gdy czuję, że już nic mnie z nim nie łączy, za to wiele dzieli – jest złym uczynkiem?”.

Reklama

I odpowiadam: „Nie jest”. Wytrzymałaś przez wiele lat, nie zostawiłaś go, gdy zachorował, trwałaś przy nim, gdy stał się nieznośny. Byłaś dobrą żoną: wierną, cierpliwą, pokorną… ale każdy z nas ma inną odporność. Twoje krzywdy doznane w przeszłości osiągnęły masę krytyczną. Masz pełne prawo odejść. Nikt nie może cię zmusić do życia z człowiekiem, z którym czujesz się nieszczęśliwa.

Chwila dla Ciebie

Zobacz również

  • Jak najmniej wątpliwości Powiedz mężowi, co cię czeka. W przeciwnym razie będzie szukał informacji w inter- necie, a tam znajdzie same złe wieści. Uspokojony przez ciebie, będzie mógł... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.