Reklama
  • Czwartek, 15 września 2016 (13:06)

    Małżeństwo zgrana drużyna

Możecie się różnić od siebie i mieć odmienne poglądy, ale w ważnych kwestiach – tak jak w sporcie – grajcie jednak do tej samej bramki. To jeden z sekretów udanego małżeństwa.

Reklama

W każdym, nawet najlepszym związku pojawiają się różnice zdań. To naturalne i nieuniknione. Są jednak takie sytuacje, w których małżonkowie powinni mówić jednym głosem. Dla dobra własnego oraz innych członków rodziny.

Konsekwentnie wychowujemy dzieci

„Mamo, czy mogę zostać na noc u Małgosi?” – pyta 10-letnia córka. „Myślę, że jeszcze za wcześnie na nocowanie poza domem” – odpowiadasz. „Ale czemu jej nie pozwalasz, co w tym złego, że przenocuje u koleżanki” – wtrąca się twój mąż. „Widzisz, tata mi pozwala, jest kochany, a ty robisz mi na złość” – denerwuje się dziecko.

Taka sytuacja nie powinna się zdarzyć. Kiedy mama oznajmia swoją decyzję, a tata ją podważa, dziecko jest zdezorientowane. Co więcej, zapamiętuje, że zawsze może coś ugrać z ojcem lub matką. Jeśli jeden rodzic czegoś zabrania, drugi powinien zająć to samo stanowisko.

Potem można tę kwestię przedyskutować na osobności, wysłuchać wzajemnie swoich argumentów i ustalić, jak postąpić przy następnej tego typu okazji, np. pozwolić na nocowanie pod pewnymi warunkami.

Razem ustalamy granice prywatności

„Chcecie wybudować dom poza miastem? Własny dom to tylko same obowiązki i większe wydatki. Już ja was odwiodę od tego zamiaru!” – stwierdza szwagier. „Może on ma rację. Te dojazdy i ciągle coś trzeba naprawiać” – wycofuje się twój mąż, choć już wszystko omówiliście.

Jest ci przykro, że pozwolił krewnym tak wejść z butami w wasze marzenie. A przecież nie musicie nawet dzielić się z rodziną swoimi projektami. To wasze decyzje i wasze życie. Bliscy powinni znać granice prywatności, których nie wolno im naruszać.

Do was należy ustalenie zakresu tych granic, np. czy wolno krewnym wpadać do waszego domu bez uprzedzenia, wypowiadać się na temat jego wystroju czy panujących w nim zasad, ingerować w wasze decyzje. Oboje powinniście tego pilnować, stać za sobą murem, nie ulegać wpływom rodziców czy rodzeństwa. Każdy wyjątek od przyjętej przez was reguły trzeba wcześniej ustalić.

Spędzamy ze sobą dużo czasu

„Masz ochotę wyskoczyć w piątek do naszej ulubionej kawiarni i pogawędzić sobie jak dawniej” – pyta cię mąż. „Świetnie, a potem może jeszcze romantyczny spacer”? – odpowiadasz z uśmiechem.

To nic nie szkodzi, że jesteście małżeństwem od lat. Takie randki są zawsze dobre dla związku. Oboje powinniście być przekonani, że czas spędzony we dwoje jest bezcenny, gdyż dzięki temu coraz lepiej się rozumiecie i dogadujecie. Potem łatwiej wam mówić jednym głosem w ważnych sprawach.

Jesteśmy lojalni wobec partnera

„Twój mąż zawsze się mądrzy” – krytykuje twój ojciec. „Co z niego za nieudacznik, żadnej pracy nie potrafi utrzymać” – narzeka mama. „Nie oceniajcie go, każdy ma wady. Grunt, by miał też zalety, a on ma ich dużo” – odpowiadasz.

I słusznie. Nawet jeśli partner zirytował nas swoim zachowaniem, na zewnątrz nie powinniśmy tego okazywać i pozwalać, by inni go krytykowali. A tym bardziej się do tego przyłączać. Dotyczy to zarówno naszych krewnych, jak i znajomych. Wszelkie pretensje przedstawiamy bezpośrednio partnerowi.

Tylko podczas poważniejszych kryzysów możemy poprosić kogoś z rodziny o mediację za obopólną zgodą. Nie należy też przed osobami trzecimi ujawniać spraw intymnych, waszych sekretów. Jeśli musisz porozmawiać o tym np. z przyjaciółką, mów o swoich odczuciach, nie oczerniaj męża.

Przezwyciężamy wspólnie trudności

„Mama będzie wymagać stałej opieki, chciałabym ją do nas wziąć Co ty na to?” – pytasz męża. „To oczywiste, że trzeba zająć się mamą i stworzyć jej jak najlepsze warunki” – odpowiada on, tym samym zdejmując ci ciężar z serca.

Choroba, utrata pracy, opieka nad niedołężnymi rodzicami – to próba dla związku. Bywa, że ludzie z otoczenia jednego z partnerów uważają, że on sobie marnuje życie przy tym drugim i namawiają do wyłączenia się od pewnych obowiązków czy odcięcia bezrobotnego męża od pieniędzy. Trzymajcie się razem w gorszych chwilach, nie pozwalajcie wmówić sobie, że wspieranie się jest po- myłką. Nie dotyczy to sytuacji, gdy jeden z partnerów stosuje przemoc czy celowo nas wykorzystuje. r

Zobacz również

  • Od 35 lat jesteśmy małżeństwem, ale od dawna nic nas nie łączy. Prawie ze sobą nie rozmawiamy. Chciałabym to zmienić, mieć obok kogoś, z kim można podyskutować. Mąż jednak najwyraźniej nie czuje... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.