Reklama
  • Piątek, 27 stycznia (14:00)

    W jaki sposób dbać o bliskość, gdy widujemy się jedynie w weekendy?

Mąż pracuje w innym mieście, do domu przyjeżdża na weekendy. Boję się, że z czasem zaczniemy się od siebie oddalać. Renata z Podkarpackiego

Dbajcie o codzienny kontakt, np. telefoniczny. Ważne jest zarówno przekazywanie informacji, o tym, co dzieje się w domu (nawet tych banalnych, np. „Dziś na obiad była pomidorówka”), jak i przypominanie: „Myślę o tobie”, „Tęsknię”, „Brakuje mi ciebie”.

Trzeba też pilnować, aby dzieci miały stały kontakt z tatą – to bardzo ważne! Mąż, choć pracuje w innym mieście, wciąż jest domownikiem. Kiedy więc przyjeżdża, proszę nie traktować go jak honorowego gościa. Cieszcie się wspólnie spędzonymi chwilami, ale niech weekendy nie staną się świętami, które należy celebrować.

Reklama

To mają być zwyczajne dni. Warto poprosić męża o drobne domowe naprawy, zrobienie niewielkich zakupów czy inną pomoc w codziennych czynnościach. W ten sposób da mu Pani do zrozumienia, że choć widujecie się rzadko, tworzycie rodzinę.

Nie unikajcie poważnych rozmów i trudnych tematów. Spotykając się raz w tygodniu, na pewno wolicie mówić o tym, co miłe i przyjemne, aby nie psuć nastroju i nie prowokować kłótni. W rodzinie trzeba jednak poważne kłopoty omawiać wspólnie.

Kiedy tego nie robimy, gdy złość, żal czy strach bierzemy na swoje barki, to jakbyśmy mówili partnerowi: „Nie potrzebuję cię. Sama sobie poradzę”. To prowadzi do oddalenia. Ważne natomiast, by każdy nowy tydzień rozpoczynać bez gniewu na siebie.

Róbcie plany. Myślenie o wspólnej przyszłości to dobry sposób na podtrzymanie bliskości. Planujcie więc konkretne działania („Przemalujmy kuchnię na niebiesko”), organizujcie życie rodzinne („Może za tydzień wyskoczymy nad jezioro?”), snujcie marzenia („Kiedyś będziemy mieć dom z ogrodem”).

Życie na gorąco

Zobacz również

  • Mąż odszedł do innej kobiety. Początkowo myślałam, że to jednorazowy wyskok, znaleźliśmy się w separacji, ale myślałam, że to się zmieni i on wróci. Strasznie to przeżyłam, bo wciąż go kochałam...... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.