Reklama
  • Piątek, 27 stycznia (08:00)

    Tęsknię za byłym. Coś ze mną nie tak?

Rozstaliśmy się po 25 latach małżeństwa. Na początku byliśmy w sobie bardzo zakochani, a gdy pojawiły się dzieci, zaczęły się problemy życia codziennego – zaczęła Basia, moja dzisiejsza rozmówczyni. – Ale jakoś daliśmy radę, wykształciliśmy syna i córkę, którzy skończyli studia. I wtedy właśnie, gdy mieliśmy mniej obowiązków, mąż zaczął się ode mnie oddalać. Szukał pretekstu, żeby wyjść z domu do kolegów.

– Tak niestety się zdarza... – Było jeszcze gorzej, gdy mąż stracił pracę. Zaczął popijać, zdarzały się awantury. W końcu powiedziałam sobie, że to nie ma sensu, chociaż wciąż go w głębi duszy kochałam... Rozwiedliśmy się.

Reklama

– To wielka sztuka umieć odejść od człowieka, którego się kocha, gdy jego zachowanie rani... Jesteś wspaniałym dowodem na to, że nie warto się bać. Trzeba powiedzieć stanowcze „nie” temu, co nas unieszczęśliwia. Gdybyś pokornie znosiła coraz gorsze zachowania męża, to problem tylko by narastał...

– Ale nie straciliśmy ze sobą kontaktu. Zresztą cały czas tęskniłam za mężem. Koleżanka mi mówi, że chyba jestem jakaś głupia, bo od rozwodu minęły już trzy lata. A okazało się, że teraz... lepiej się z mężem dogadujemy. Zresztą on zmienił się na lepsze. Zaprasza mnie do kawiarni, dwa razy byliśmy nawet w kinie...

– Uciekłaś i to był wstrząs także dla niego. Często doceniamy to, co mieliśmy, dopiero gdy to stracimy. – Mąż namawia mnie, żebyśmy do siebie wrócili. Zapewnia, że wciąż mnie kocha, tylko się pogubił w życiu i że jesień życia powinniśmy spędzić razem... Teraz ja całkiem się pogubiłam. Brakuje mi męża, ale boję się, żeby znów coś mu się nie odmieniło...

– Propozycja powrotu, którą złożył mąż, nie jest zła. Przecież go kochasz i widzisz, że potrafi być takim fajnym facetem, jakim był kiedyś. Ale powinny być spełnione dwa warunki. Nie może być powrotu do poprzedniego stylu życia. Bez wzajemnego zabiegania o siebie – komplementów, czułości i innych oznak: „jesteś dla mnie ważna”.

– Czyli zaryzykować? – Nie wątpię, że będziesz umiała dobrze pokierować waszym „reaktywowanym” związkiem. Szczególnie gdy już poznaliście, jak gorzko smakuje utrata czegoś, co było niedoceniane i zaniedbane. To jak z właścicielem ogrodu, który posadził piękny krzew, ale przestał go podlewać i krzew usechł. Gdy będzie sadził drugi, już tego błędu na pewno nie popełni.

Psycholog Dorota Krzywicka, znana z programu TVN „Rozmowy w toku”, i czytelnicy „Chwili dla Ciebie” pomagają rozwiązywać problemy

Zdaniem czytelniczek portalu Interia

@ Uważam, że powinnaś wrócić do męża. Znam przypadek, w którym mąż był alkoholikiem. Rozwiedli się, ale on postanowił się zmienić i wrócili do siebie i teraz jest między nimi bardzo dobrze. Jeśli twój mąż był dobrym człwiekiem, nie przekreślaj całego życia, daj mu szansę. ~mmm

@ Nie wchodzi się dwa razy do tej samej wody! A jak ktoś się napatoczy, to co wtedy? Znów się rozwodzić? ~xx

@ Jeśli jest obustronna chęć, warto spróbować od nowa. Jeśli były nie odszedł do innej kobiety, przyjmij go. Jak kocha, to doceni i będzie tylko lepiej. Życzę ci powodzenia. ~Joa

@ Ja mam podobnie, rozstaliśmy się po 12 latach. Tylko to ja zaszalałam. Zamarzył mi się książę, ale szybko się okazało, że to zwykły kobieciarz. Dziś nie umiem się pozbierać i tęsknię za byłym mężem coraz bardziej. Też umawiamy się czasem do kawiarni, kina i nawet ostatnio na długi jesienny spacer. To ja go proszę, on się zgadza, ale niechętnie... Tylko że nie chce do mnie wrócić, mówi, że możemy być przyjaciółmi. A ja tak nie chcę i boję się, że zakręci się koło niego inna kobieta i mi go zabierze na zawsze. ~Zmarnowałam los

@Jeśli jest tak, jak piszesz, warto dać sobie szansę. Tym bardziej, że nie macie nowych partnerów. ~wic

@Spróbuj koniecznie! Jak to się mówi, lepszy diabeł znany niż nieznany! ~Beti

Chwila dla Ciebie

Zobacz również

  • Po raz pierwszy od 20 lat mąż nie przyniósł mi kwiatów ani nawet nie złożył życzeń z okazji rocznicy ślubu. Było mi bardzo przykro. Zastanawiam się, dlaczego zapomniał. Do tej pory zawsze... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.