Reklama
  • Środa, 14 grudnia 2016 (08:05)

    Po latach mąż przyznał się do zdrady

Przeżyliśmy ze sobą 30 lat. Bywało różnie, ale ostatecznie zawsze potrafiliśmy się dogadać – zaczęła Joanna. – Nasze dzieci dorosły, przed dwoma laty córka zaszła w ciążę. Cieszyliśmy się, że zostaniemy dziadkami, ale nie wszystko było tak, jak powinno. Ojciec dziecka okazał się niedojrzały, zostawił córkę i zniknął z jej życia. Wszyscy bardzo to przeżywaliśmy.

– Taka sytuacja to zawsze wielkie wyzwanie... – Spędzaliśmy z mężem długie wieczory, zastanawiając się, jak pomóc córce w samotnym macierzyństwie. I pewnego dnia, w tej atmosferze, mąż nagle powiedział, że musi mi coś wyznać. Zamarłam. Przed laty, kiedy mieliśmy kryzys, zdradził mnie...

– Za każdym razem, gdy słyszę o wyjawionych zdradach, zastanawiam się, o co chodzi z tą nagłą szczerością? Komu ma to przynieść korzyść? Na pewno przynosi ulgę temu, kto ujawnia sekret, bo skrywane grzechy przestają mu ciążyć na sumieniu. Tylko czy efekt będzie trwały? – Ale to jeszcze nie wszystko. Ja też miałam tajemnicę, którą tłamsiłam latami. Też miałam romans. Powiedziałam mu o tym tego wieczoru...

Reklama

– Jesteście więc w „komfortowej” sytuacji, bo macie remis, jednakowo narozrabialiście. Nie możecie sobie nic wypominać, bo byłoby jak w porzekadle: „Przyganiał kocioł garnkowi, a sam smali”. Wprawdzie w dziwnej materii osiągnęliście ten stan remisu, ale byłoby dobrze, gdybyście skończyli rozmyślać o tej sprawie.

– Ale niedawno zwierzyłam się z tej historii mojej przyjaciółce. Nie mogła w to wszystko uwierzyć. A potem powiedziała, że nie powinnam przyznawać się mężowi do swojej zdrady. Bo on to wykorzysta, tacy są faceci. Wcześniej czy później znajdzie sobie kogoś na boku, jak tylko między nami coś się popsuje. Ale od tamtych wyznań my raczej zbliżyliśmy się do siebie...

– A skąd ona wie, że się popsuje? To, co powiedziała, nie jest żadną prawdą o facetach. Tylko jej przekonaniem. Zresztą ona w ogóle życie widzi w czarnych barwach... Uważa, że jak coś w nim się popsuje, to od razu oznaczać będzie totalną katastrofę. – Sama nie wiem, co mam o tym myśleć…

– Przestań słuchać koleżanki, bo ona wyłącznie cię straszy i próbuje zepsuć wasz związek. Sama mówisz, że teraz jakbyście nadrabiali stracony czas. Pomyśl, dlaczego uznaliście, że warto nadal być razem. On też musiał mieć powód, by tego chcieć. Czasem zdrada powoduje, że małżonkom otwierają się oczy na partnera. Zaczynają doceniać w nim to, co już spowszedniało. A jak już się to ponownie odkryje, warto na zawsze zapamiętać i cenić to każdego dnia...

Zdjęcie

/Mat. Redakcyjne
/Mat. Redakcyjne

Czytelnicy radzą

@ Nie należy obarczać partnera po latach takim wyznaniem, bo to niczego dobrego nie przyniesie. Nigdy nie wiadomo, jak zareaguje na takie wyznanie partner. Co innego przyznać się, gdy on wyczuwa zdradę, a co innego po latach ulżyć sobie. Twoja zdrada to tylko twój ciężar. ~logika

@ O takich sprawach nie mówi się obcym ludziom, zwłaszcza przyjaciółkom, które lubią dawać dobre rady i mieszać w głowie. Mleko się już rozlało, więc jakie to ma teraz znaczenie, czy zrobiła źle czy dobrze? Czasu nie cofnie. ~baba

@ Jeśli nadal się kochacie, to taka wzajemna spowiedź nie powinna zniszczyć waszego związku. Musicie być teraz mądrzy. Często zdrada nie jest końcem, tylko początkiem dalszego, dobrego życia. Oczywiście, gdy sobie wybaczycie i nie będziecie wracać do tych historii. Powinniście skupić się na przyszłości, a nie na rozdrapywaniu tej rany... ~dominika

@ Jak już się zdarzy taka incydentalna zdrada, nie należy się do niej przyznawać. ~lll

@Każdy ma coś na sumieniu. Ale swoich tajemnic, zwłaszcza po takim czasie, nie warto wspominać. Bo i po co? Ludzie się zmieniają, różnie reagują, więc niepotrzebna była ta spowiedź.~Izabella

@Źle, że zdradziłaś, ale jeszcze gorzej, że opowiedziałaś o tym wszystkim przyjaciółce. Nie słuchaj jej, tylko swojego serca. ~alexis

Chwila dla Ciebie

Zobacz również

  • Po raz pierwszy od 20 lat mąż nie przyniósł mi kwiatów ani nawet nie złożył życzeń z okazji rocznicy ślubu. Było mi bardzo przykro. Zastanawiam się, dlaczego zapomniał. Do tej pory zawsze... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.