Reklama
  • Poniedziałek, 16 stycznia (08:00)

    Mąż wyolbrzymia każdy problem

Przeżyłam z mężem ponad 30 lat i zawsze taki był: we wszystkim szukał przysłowiowej dziury. A to samochód, który kupowaliśmy, „na pewno był bity”, w sklepie sprzedawczyni tylko czeka, żeby mu wcisnąć nieświeże mięso... A jak mieliśmy pojechać na wakacje, nie spał całą noc, bo był przekonany, że na miejscu będą jakieś nieprzewidziane kłopoty...

– To nie jest dziwactwo tylko pesymizm w takich rozmiarach, że aż zahacza o nerwicę! – Ostatnio jest podenerwowany, bo w jego pracy mają być zwolnienia. I jest przekonany, że poleci jako pierwszy. Mówię mu, że jest dobrym fachowcem i nie musi się obawiać. A on na to, że woli wyjechać za granicę i tam zarabiać.

– Biedny ten twój mąż. Żyje w ciągłym lęku, że ludzie to banda oszustów. Nawet nie wie, jakie miał szczęście, że wybrał akurat ciebie na towarzyszkę życia. Przeżyliście tyle lat i nikt was nie ograbił, ale wręcz osiągnęliście sukcesy.

Reklama

Do mniejszych zaliczmy choćby fakt, że udawało wam się wyjeżdżać na wakacje (zapewne tym „bitym” autem)... – Ale ja nie wiem, co mam teraz zrobić. Tłumaczę, że nawet jak go zwolnią, może zarabiać bez umowy. No i chyba to lepiej, gdy będziemy żyli biedniej, ale wciąż razem, niż na odległość...

– Całkowicie się zgadzam: nie ma takich pieniędzy, które mogą wynagrodzić samotność i ból rozłąki. Użyj argumentu: „Zostań ze mną, bo cię kocham i nie wyobrażam sobie życia z dala od ciebie”.

– A jak to nie pomoże? – Wtedy rozmontuj plan wyjazdu, wykorzystując pesymistyczny styl myślenia męża. Pokaż mu najczarniejsze scenariusze wyjazdu. Ale nie po to, by mu jeszcze bardziej dokuczyć, niż sam to sobie potrafi zrobić.

Uważam tylko, że on nie może się nigdzie ruszyć bez ciebie. Kto będzie równoważył jego lękowe podejście, gdy ciebie przy nim zabraknie? Musi posłuchać i zostać.

Psycholog Dorota Krzywicka, znana z programu TVN „Rozmowy w toku”, i czytelnicy „Chwili dla Ciebie” pomagają rozwiązywać problemy

List Eli zamieściłam na portalu INTERIA.PL. Internautki dyskutowały o problemie. Niektóre z ich opinii zamieszczam poniżej.

@ Miałam takiego samego gagatka. Ale i tak to ja nosiłam przysłowiowe męskie portki. W końcu go pogoniłam. Wolałam sama decydować o własnym losie. ~Marts

@ To w czym problem, w tym że marudzi czy że chce wyjechać? Bo nie rozumiem. Każdy chłop jest marudny i szuka dziury w całym. I to nazywa się, że jest przewidujący... ~xx

@ Najlepiej zrobisz, jak nakłonisz go do jak najszybszego wyjazdu, tak jak sam chce. A może będziesz miała szczęście i ten maruda w ogóle już nie wróci? ~bromal

Chwila dla Ciebie

Zobacz również

  • Po latach mąż przyznał się do zdrady

    Przeżyliśmy ze sobą 30 lat. Bywało różnie, ale ostatecznie zawsze potrafiliśmy się dogadać – zaczęła Joanna. – Nasze dzieci dorosły, przed dwoma laty córka zaszła w ciążę. Cieszyliśmy się, że... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.