Reklama
  • Piątek, 15 stycznia 2016 (08:00)

    Mąż pożyczył pieniądze i nic mi nie powiedział

Mąż stracił pracę i po roku szukania dorywczych zajęć, wyjechał za granicę – zaczęła Sylwia, która zgłosiła się do mnie z nietypową sprawą. – Niedawno przyszedł do mnie jego kolega, kiedyś razem pracowali. Był trochę zmieszany. W pierwszej chwili pomyślałam: „Może coś się stało mężowi?” Ale w końcu powiedział, że wszystko z nim w porządku, nawet niedawno rozmawiali przez telefon. Dzwoni do niego dosyć często, bo mój mąż jest mu winien... sześć tysięcy złotych! Omal nie zemdlałam z wrażenia.

Zdjęcie

/Mat. Redakcyjne
/Mat. Redakcyjne

– Ale dlaczego przyszedł z tym do ciebie? – Słyszał, że kupiliśmy nowy telewizor. Skąd pieniądze? Byłam zszokowana. Na telewizor odkładałam przez cały rok... Powiedział, że chce, żebym ja oddała dług, bo mąż go unika.

Zadzwoniłam do męża, ale nie chciał nic wytłumaczyć. Powiedział tylko, że to nie jest moja sprawa i tyle. – Nie macie rozdzielności majątkowej, więc pożyczki są waszym wspólnym długiem. Musisz mieć jednak pewność, że mąż w ogóle wziął tę pożyczkę. Najlepsza byłaby rozmowa całej waszej trójki...

Reklama

– Ale teraz to niemożliwe, mąż jest przecież za granicą. Nie wiem, co mam zrobić. Pożyczyć od kogoś pieniądze i oddać dług, żeby uniknąć kłopotów, czy zrzucić to na męża?

– Nie przejmuj na siebie odpowiedzialności. Bez wiedzy i zgody małżonka można pożyczać szklankę cukru od sąsiadki, a nie kilka tysięcy złotych! – To jak to rozwiązać?

– Uświadom mężowi, że małżeństwo to współodpowiedzialność, informowanie drugiej strony o wszystkim, co ważne. Bez przemilczeń, niedomówień czy kłamstw. I że nie zamierzasz sama spłacać jego tajemniczego długu.

– No właśnie, przecież mi o tym nie powiedział! – Dlatego gdy już wyjaśnicie sobie sytuację i zaczniecie regulować sprawę tej pożyczki, przyciśnij męża i dowiedz się, czy nie ma w zanadrzu kolejnych niespodzianek tego typu. – Ma pani rację. Jakoś już mu nie dowierzam...

Psycholog Dorota Krzywicka znana z programu TVN „Rozmowy w toku” i czytelnicy „Chwili dla Ciebie” pomagają rozwiązywać problemy

List Sylwii zamieściłam na portalu INTERIA.PL. Internautki dyskutowały o problemie. Niektóre z ich opinii zamieszczam poniżej.

Czytelniczki komentują

Alicja (42 l.): Przede wszystkim musi mieć umowę pożyczki na piśmie. Chce odzyskać pieniądze? Musi ci ją pokazać. Inaczej będzie miał problem z wygraniem sprawy w sądzie.

Ada (36 l.): Co za pytanie: odda dług czy nie? Wcześniej czy później i tak będzie musiała zapłacić za nieodpowiedzialnego mężusia, bo ten pewnie jest niewypłacalny...

Anna (52 l.): Facet jest żonaty, ale do zaciągnięcia pożyczki wcale nie jest potrzebna zgoda żony. Wierzyciel może od niej odzyskać dług. A żona niech ma pretensje tylko do męża.

Chwila dla Ciebie
Więcej na temat:Nie | chili | pieniądze | psycholog | TVN SA | alicja | ada | Rota | facet | list

Zobacz również

  • Mąż pracuje w innym mieście, do domu przyjeżdża na weekendy. Boję się, że z czasem zaczniemy się od siebie oddalać. Renata z Podkarpackiego więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.