Reklama
  • Czwartek, 25 sierpnia 2016 (11:05)

    Jesteś ze mną czy ze swoją matką?

Już przed ślubem wiedziałam, że mój wybranek jest synkiem mamusi – 48-letnia Agnieszka od razu przeszła do tematu. – Nawet ślubny garnitur sama mu znalazła...

– Chyba większość matek ma odruch stawania po stronie własnych dzieci. Obojętne, ile syn (rzadziej dotyczy to córek) ma lat, dla takiej matki zawsze jest dzieciątkiem, które trzeba chronić przed okrutnym światem. Choćbyś nie wiem, jak się starała, nigdy nie będziesz lepsza od niej...

– Niedawno teściowa zaproponowała, że sprzeda swoje mieszkanie, a pieniądze przeznaczy na zakup mniejszego dla naszej starszej córki. Ma małe dzieci, nie bardzo im się z mężem powodzi, i to byłaby duża pomoc. Ale teściowa... postawiła warunek – zabierzemy ją do siebie. Mąż od razu się zgodził, a ja sobie tego nie wyobrażam!

Reklama

– Zamieszkanie pod jednym dachem da teściowej pełną władzę nad waszym życiem! Obawiam się, że już nie tylko nie wybierzesz mężowi koszuli w sklepie, ale nawet firanki będziesz musiała kupić takie, jakie pokaże teściowa...

Na dodatek będziesz zmuszona trzymać buzię na kłódkę, bo przecież teściowej należy się dożywotnia wdzięczność za jej dobroć... – To dla mnie taka „propozycja nie do odrzucenia”. A mąż będzie trzymał jej stronę...

– Ze wszystkich sił namawiam cię do stawienia oporu, choć wiem, że będzie ci trudno. Mąż się już ucieszył, córka z zięciem zapewne również, bo nowe mieszkanie poprawi ich sytuację... Ale powinnaś zawalczyć o swoje prawo do życia jako wolna kobieta, żona i matka, a nie zniewolona synowa.

– Ale jak to zrobić? – Porozmawiaj najpierw z córką. Gdyby zechciała spojrzeć na sprawę w szerszy sposób i uznała, że nie chce budować szczęścia twoim kosztem, miałabyś silniejszą pozycję w obronie swej wolności. Życzę ci, żeby córka wybrała to szlachetne rozwiązanie!

Zdjęcie

/Mat. Redakcyjne
/Mat. Redakcyjne

Czytelniczki radzą

@ Żadne małżeństwo nie wytrzyma takiego osaczania. Powiedz mężowi, że nie chcesz mieszkać z jego matką. A on niech wybiera: albo matka, albo ty. ~doświadczona

@ Sama postaw warunek. Teściowa sprzeda mieszkanie, kupi dwa mniejsze. Do jednego wprowadzi się twoja córka, do drugiego ty. A ona niech idzie do synusia. ~Maja

@ A może spróbuj się dogadać. Zgódź się, zobaczysz, jak będzie. Pomożesz własnej córce, a teściowej postaw jeden warunek: waszym życiem sami zarządzacie. ~teściowa

Chwila dla Ciebie

Zobacz również

  • Po latach mąż przyznał się do zdrady

    Przeżyliśmy ze sobą 30 lat. Bywało różnie, ale ostatecznie zawsze potrafiliśmy się dogadać – zaczęła Joanna. – Nasze dzieci dorosły, przed dwoma laty córka zaszła w ciążę. Cieszyliśmy się, że... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.