Reklama
  • Środa, 21 października 2015 (10:00)

    Jak pokonać kryzys w małżeństwie?

Zakochujemy się w wyjątkowej osobie. Patrzymy na nią przez różowe okulary i wierzymy, że nasza miłość przeniesie góry. Z czasem romantyczna sielanka zderza się z prozą życia. Okazuje się, że nasz partner wcale nie jest taki wyjątkowy.

Zaczynają się wzajemne pretensje, kłótnie, które często prowadzą do decyzji o rozstaniu. Rozwodzimy się coraz szybciej. Do relacji między ludźmi podchodzimy jak do rzeczy. Jak się popsuła, to wyrzucimy na śmietnik i sprawimy sobie nową.

Tylko że ta nowa z czasem też może się popsuć. Warto zdać sobie sprawę, że nie ma idealnych związków i każda para boryka się z problemami.

Reklama

Pojawiają się na różnych etapach wspólnego życia i zazwyczaj wiążą się z codziennymi sprawami, pracą czy wychowaniem dzieci. To, jak potrafimy je wspólnie przezwyciężać, pomaga zbudować dojrzalszy związek.

Bywa jednak, że niesnaski i pretensje narastają latami, aż dochodzi do wielkiego wybuchu.

Czy warto ratować związek?

Nie ma na to uniwersalnej odpowiedzi. Na pewno tak, jeśli zależy na tym obojgu partnerom i mimo kłótni i wzajemnych pretensji nadal coś do siebie czują. Czasem wystarczy wykonać pierwszy krok i okazuje się, że druga osoba też na to czekała. Zacznijcie od szczerej rozmowy o tym, kim byliście dla siebie na początku wspólnej drogi, i co się stało, że tę bliskość utraciliście.

Pamiętajcie, że oboje zmieniliście się przez lata. Możecie mieć inne wartości i oczekiwania. Trzeba odpowiedzieć na pytanie, czy partner tę zmianę akceptuje, czy jest ona zarzewiem konfliktów. Jeśli przyczyną problemów są częste kłótnie, oskarżenia i obojętność emocjonalna, musicie popracować nad komunikacją.

Nie obwiniajcie się wzajemnie

Zrzucanie winy na partnera nie pomaga rozwiązać problemu, a często okazuje się, że wina leży pośrodku. Unikajcie słów: „bo ty nigdy” albo „bo ty zawsze”. Łatwiej o porozumienie, gdy powiesz: „chciałabym, abyś w tym roku pamiętał o naszej rocznicy”. Odbudowa wzajemnych relacji bywa często bardzo trudna.

Czasami warto skorzystać z pomocy terapeuty, ale musi to być decyzja obojga partnerów. Jeżeli ktoś robi to tylko, aby mieć czyste sumienie, a i tak już podjął decyzję o rozstaniu – ratowanie małżeństwa może okazać się fikcją i tylko przedłuża cierpienie. W każdym związku zdarzają się zawirowania. Starajcie się rozwiązywać problemy na bieżąco, aby nie urosły one do takiego rozmiaru, że już tylko jedynym wyjściem będzie rozstanie.

Tele Tydzień
Więcej na temat:Nie | kryzys

Zobacz również

  • Mąż odszedł do innej kobiety. Początkowo myślałam, że to jednorazowy wyskok, znaleźliśmy się w separacji, ale myślałam, że to się zmieni i on wróci. Strasznie to przeżyłam, bo wciąż go kochałam...... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.