Reklama
  • Piątek, 12 lipca 2013 (13:49)

    Czy można odmawiać mężowi seksu

W gabinecie siedziała przede mną zadbana kobieta przed czterdziestką. Zgrabna sylwetka, ładna pociągła twarz. Z pewnością była obiektem westchnień i zalotów wielu mężczyzn. Miała wesołe, choć trochę niepewne spojrzenie.

– Mam 38 lat. Jestem mężatką od 1999 roku. To były najszczęśliwsze lata mojego życia. Mamy dwójkę fantastycznych dzieci... I nagle to wszystko się załamało – schyliła głowę, by otrzeć chusteczką łzę. Okazało się, że ta zadowolona z życia kobieta, która ma dobrą pracę – fakturzystki – straciła grunt po nogami.

Reklama

– Mój problem trwa już pięć miesięcy – opowiadała dalej. – Mąż nagle stracił pracę. Przez 10 lat był kierownikiem magazynu i z dnia na dzień stał się ofiarą redukcji kosztów....

– Wtedy zaczął pić? – zapytałam, znając ten częsty skutek utraty pracy. – Nie. Od tego czasu Marek siedzi i gapi się w telewizor – rozpaczała. – Nie zaczął szukać pracy? – zdziwiłam się. – W ogóle! – niemal krzyknęła.

Seks z mężem nie przynosi ci satysfakcji?

– Zarejestrował się w pośredniaku i na tym jego aktywność się skończyła. Stara się tylko w jednej dziedzinie, a mianowicie... w sypialni. – Seks z mężem nie przynosi ci satysfakcji? – dociekałam.

– Zanim stracił pracę wszystko było w porządku. Teraz jestem już tym naprawdę zmęczona. Nie o to chodzi, że go nie kocham i nie chcę z nim sypiać! Po prostu dla mnie jest tego seksu za dużo – wyznała. – A kiedy odmawiam, on się od razu obraża. Nie rozumie, że pracuję, zajmuję się domem i dziećmi. Jestem skonana. On jest wypoczęty, bo całymi dniami nic nie robi!

Zacznie rozglądać się za inną!

Agnieszka zwierzyła mi się, że boi się wciąż odmawiać mężowi współżycia. – Zacznie rozglądać się za inną! Nie wyobrażam sobie pójścia z mężem do seksuologa.Wstydzę się. Co mam zrobić?! – rozłożyła ręce.

– Dobrze, że nie poszłaś do seksuologa... – zaczęłam przewrotnie. – Żaden seksuolog nie zajmuje się terapią leni! Twój mąż ma cudowne życie, a kto mu na to pozwala? Ty, bo się boisz, że przeniesie swoje leniwe ciało na cudzą kanapę. Myślisz, że miałby jeszcze raz takie szczęście, że znalazłby drugą kobietę taką jak ty?

Zmień podejście do „jego wysokości lenia”!

Wciągnij go w prace domowe. Może posprzątać, ugotować (nie wymagamy cudów sztuki kulinarnej), pobawić się z dziećmi, dopilnować ich nauki... Powinnaś w spokojnej rozmowie uświadomić mu kilka podstawowych prawd. Albo bierze na siebie odpowiedzialność za część prac i odciąża cię, to wtedy chętnie z nim pobaraszkujesz w łóżku. Przecież też to lubisz. Albo on nic nie robi, ty harujesz jak wół, padasz na nos ze zmęczenia i z seksu nici.

Zdaniem czytelniczek List Agnieszki zamieszczony na portalu INTERIA.PL stał się tematem gorących komentarzy czytelniczek „Chwili dla Ciebie”. Oto ich reprezentatywne wypowiedzi i rozkład głosów. Kazimiera (51 l.): Dlaczego wszystko jest na twojej głowie? Jeśli twój mąż nie chodzi do pracy, powinien przejąć od ciebie część obowiązków domowych. Nie kwapi się? To mu je po prostu zleć. Oczywiście w takiej formie, by poczuł się doceniony. Mężczyźni to uwielbiają! Powiedz mu, że na pewno wykona je lepiej od ciebie. Wreszcie odkryje w sobie inne talenty, niż ten sypialniany... Powinnaś porozmawiać z mężem

Daga (28 l.): Powinnaś porozmawiać z mężem. Poważnie daj mu do zrozumienia, że jest dla ciebie kimś wyjątkowym. Jednocześnie bardzo serio wbij mu do głowy, że potrzebujesz go nie tylko w sypialni! Na co dzień musi ci pomagać. Powinien wreszcie przejrzeć na oczy i nie wynagradzać ci swojego bezrobocia wyłącznie nadaktywnością w łóżku

Potrzebujesz fachowej pomocy

Stasia (49 l.): A może nie do końca mówisz prawdę? Może całymi latami wychowywałaś faceta, który tylko pracował, a w domu był obsługiwanym gościem. Jeżeli tak, to będziesz miała trudny orzech do zgryzienia. Bez pomocy specjalisty się nie obejdzie.

Kinga (37 l.): Strata pracy to dla was obojga wielki stres. Dla męża na pewno większy. Każdy reaguje na niego inaczej. Seks jako rozładowanie napięcia wcale nie jest taki zły. Ciesz się raczej z tego, że mąż nie zamknął się w sobie, nie popadł w depresję. On tylko potrzebuje twojej bliskości w tym trudnym okresie. Za jakiś czas się otrząśnie. Wszystko wróci do normy.

Jadwiga (51 l.): Jeżeli tylko fałszywie pojmowany wstyd jest barierą, to musisz ją przełamać. Skorzystaj z pomocy psychologa. Ale musisz przeanalizować wasze wcześniejsze życie. Czy wcześniej też nie zajmował się domem i dziećmi? Jeżeli tak, a ty teraz odczuwasz zmęczenie, apatię itp. stany, to na pewno powinnaś pójść do specjalisty. Potrzebujesz fachowej pomocy.

Danka (32 l.): Czego się boisz? Bez pracy, nie ma... przyjemności. Boisz się, że odejdzie? A niech idzie szukać innej, która zrobi wszystko za niego!

Bogusia (49 l.): Mój mąż skomlałby pod zamkniętymi drzwiami sypialni. Mógłby zapomnieć o seksie, jeżeli nie wziąłby się w garść. Wstrzemięźliwość powinna pomóc. Koniecznie pójdź do psychologa.

Gabi (32 l.): Jak ja ci zazdroszczę! Gdy mój mąż stracił pracę, to nic innego nie robił, tylko piwo żłopał przed telewizorem. A o seksie mogłam tylko pomarzyć...

Mirka (48 l.): Pójdź sama do psychologa. Dowiesz się, jak pogadać z mężem, aby jego aktywność bardziej przeniosła się z sypialni na zewnątrz... Żeby zaczął pomagać w domu, przy dzieciach i na serio szukać pracy.

Chwila dla Ciebie

Zobacz również

  • List, który dostałam od Olgi dotyczył problemu, o którym mówi się rzadko, a który zdarza się często... Zaprosiłam więc Olgę do mojego gabinetu - opowiada psycholog Dorota Krzywicka. więcej

  • Oceń tekst

    Ocen: 16

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz
Mariolka

~Mariolka -

Smutna historia! Nie poddawaj się!

Załączniki: